Budapeszt 2011
Patrząc z wysoka na skrzące się światłami miasto, starałem się dostrzec coś co przeszyje moje serce swoim pięknem. Szukałem czegoś, gdzie będę mógł wracać ciągle myślami i wspomnieniami - nie mogąc pogodzić się z sobą, że opuściłem to miejsce. Szukałem czegoś co spowoduje, że każde planowanie wakacji będzie rozpoczynało się właśnie od tego miejsca. Budapeszt jest naprawdę świetnym i urokliwym miastem, ale nie znalazłem tam tego czego szukałem. Jak dotychczas takie miejsce chyba znalazłem w Bieszczadach. "Chyba" - bo na razie nic go nie przebiło. Dzisiaj po tak długiej przerwie znowu było nostalgicznie, dlatego na koniec coś na doprawienie smaku.














